Nienawidzę kiedy życie ucieka mi przez palce. Nienawidzę kiedy inni się na mnie zawodzą. Nienawidzę siebie kiedy patrzę w lustro. Nienawidzę swojej niskiej samooceny, której za nic nie umiem pokonać.
Wróciłam z Indii w jednym kawałku Sraczka nerwowa spowodowana strachem przed samolotem była całkowicie nieuzasadniona. A później tylko 2 tygodnie intensywnego zwiedzania. Ja chcę jeszcze raz , mimo że zmianę klimatu odchorowuje od prawie tygodnia
Coś co w zeszłym roku wydawało się cholernie odległe jest teraz na wyciągnięce ręki. Wielkie pakowanie czas zacząć. Za tydzień będę siedziała na lotnisku z rozstrojem żołądkowym przed lotem smolotem. Mimo wszystko jestem dobej myśli, że nie zgubię paszportu, biletu, bagażu
Po różnych przygodach sprawa się wyjaśniła- w marcu oficjanie lecę do Indii. Bilet już zarezerwowany, teraz oczekwianie na wizę. A później- Delhi, Jodhpur, Jaipur, Agra czekają
W marzenia warto wierzyć. Bo potrafią się spełniać.